English version button Translates into English from Polish automatically. English version now available thanks it PWN Polskie Wydawnictwo Naukowe PWN | Login | Zarejestruj się | RSS

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...
Drukuj ten post Drukuj ten post

EASG 2007 POLAND – relacja z zawodów Aircombat we Wrocławiu

time sierpień 14th, 2007 napisany przez autor Paweł

Przez ostatni weekend (10. 08. 07 – 12. 08. 07) Wrocław miał na co popatrzeć. Spalinowe makiety samolotów z I i II Wojny Światowej przecinały powietrze z prędkością 200km/h.

11.JPG 3.JPG 5.JPG 4.JPG

ZAWODY
W bój wyruszyło ok 70 pilotów, w tym jedna kobieta, modeli – trzy razy więcej.
W pierwszy dzień zawodów organizatorów zaskoczył deszcz. Tego dnia wylatana została tylko jedna kolejka II Wojny Światowej. Przez kolejne dni pogoda do combacenia była bardzo dobra (nie padał deszcz i nie oślepiało słońce).

100_1571.JPG 100_1584.JPG 8.JPG 2.JPG
Emocji nie brakowało pilotom jak i publiczności, ponieważ wiele modeli przekraczało strefę bezpieczeństwa. Jeden pilot wyciągając swój model z lotu nurkowego zerwał strugi i poleciał 100 metrów w stronę widzów dosłownie nad ich głowami (zdążył zawrócić i podjąć dalszą walkę). Ale nie tylko publiczność poczuła zawrotną prędkość modeli. Ze swojego stanowiska wraz z pomocnikiem uciekać musiał Jakub Rampa Skotnica gdy zauważył piekielnie rozpędzony model w swoich oczach. Na szczęście pilot tego modelu nie ryzykował i przyglebił model tuż przed strefą.
Walkę na bardzo wysokim poziomie pokazali finaliści. Loty były naprawdę niskie, w pobliżu stanowisk startowych i przy tym bez ogólnego chaosu, ale z morderczymi pościgami.

100_1555.JPG 9.JPG 100_1502.JPG

WYNIKI
Nasz mistrz (Kiler) zajął 9 lokatę. Różnica punktów do finalistów była niewielka. Zabrakło jednego cięcia. Pechem okazała się pierwsza kolejka w której Messerschmitt dostał śmigłem w statecznik pionowy który całkowicie odpadł. Pomimo tego Tomek latał dalej i nawet podejmował walkę !!! Jak sam mówi ten wynik go satysfakcjonuje i przyjechał tu tylko po to żeby dobrze się bawić.
Mistrzem Europy w air combacie klasy II Wojny Światowej okazał się w tym roku Czech Patrik Svída

Pod tym adresem znajdziesz ostatnią minutę niesamowicie emocjonującej walki finałowej EASG 2007 w klasie WWII http://youtube.com/watch?v=hJVicAOlfB4

100_1566.JPG 100_1511.JPG 100_1520.JPG

ORGANIZACJA I CAŁA RESZTA

Szczerze mówiąc organizacja zawodów nie należała do najlepszych. Obszar lotów to wykoszona łąka. Dopiero po zakończeniu trzeciej kolejki została głosowana czwarta dodatkowa kolejka, która powinna być ustalana przed całymi zawodami. Związana z tym była niemiła atmosfera. Także niektórzy zawodnicy nie mogli się poszczycić swoim zachowaniem. Doszło do wykrzyczanych cięć, które z kolei spowodowały zamieszanie przed ogłoszeniem zwycięzców.

10.JPG 111.JPG 7.JPG 6.JPG
Nagrody stanowiły 0,5 metrowe puchary, skrzynki z narzędziami, nadajniki, ładowarki, rozruszniki i drobne upominki od sponsorów.
Chłodne dni rozgrzewała ciepła kuchnia a gorące emocje studziło zimne piwo. Tomek wyładowywał stres i adrenalinę wywołaną zawodami na ponad 2,5 metrowym modelu niemieckiego szybowca Discus. Efektownymi przelotami ściągał do siebie cały tłum gapiów.
Impreza zakończyła w niedzielę około godziny 17:00

Autor Paweł

Galerie zdjęć, dokładne wyniki dla I-szej i II-giej Wojny Światowej znajdziecie na Oficjalnej stronie Mistrzostw Europy Aircombat RC we Wrocławiu : www.easg2007.yoyo.pl

Dodano przez Kamil: 11.05 14.08.2007r.

Paweł pisząc relację miał rację, impreza tej rangi powinna być lepiej obstawiona. Brakowało zorganizowania, kiepskie rozłożenie namiotów, słabo wykoszony obszar lotów. Takie rzeczy można wybaczyć, gdy w zawodach bierze udział 10-20 osób i wszyscy się znają, a impreza ma charakter bardziej przyjacielskiego spotkania niż rywalizacji. We Wrocławiu jest tyle pięknych miejsc do latania, szkoda że udało się skutecznie zorganizować innego, większego lotniska. Byłem tam tylko w niedzielę i muszę przyznać, że czuję jakiś niedosyt. Nie było komentarza przez megafon, wyjaśnienia widzom co oglądają i o co chodzi (jak ktoś nie jest modelarzem to może nie wiedzieć co i jak), może jakiś ławeczek… albo np. stoisk sklepów. Taka impreza ma przecież i wymiar marketingowy, a jak zaprosić innych do bawienia się w R/C, jak nie pokazując co można zrobić i gdzie kupić materiały do budowy? Wystawił się tylko jeden sklep (modele.sklep.pl) i w zasadzie miał tylko zabawki na stanie (dla dzieci które przyszły oglądać zawody z rodzicami). Wiele osób z którymi rozmawiałem na miejscu i już po przyjeździe miało podobne odczucia, ale na usprawiedliwienie można powiedzieć, że to pierwsza tak duża impreza w Polsce tej klasy i może przerosła delikatnie najśmielsze oczekiwania organizatorów. Przeczytajcie komentarze pod artykułem: http://wroclaw.echomiasta.pl/forum.php?czytaj&post=357#post_357 . Nie będę tylko krytykował imprezy, bo wiem ile pracy trzeba włożyć żeby się udała. Łatwo jest powiedzieć, nie byłe tego czy tamtego.. ale przecież nie wszystko da się przewidzieć i część rzeczy wychodzi „w praniu”. Poza tym na błędach też trzeba się czasem uczyć, a konstruktywną krytykę przyjmować i starać się aby z roku na rok było lepiej. Uważam, że warto było podjechać i zobaczyć taką masę modeli i zawodników, naprawdę niesamowite emocje, wspaniałe, a czasem pełne dramatyzmu loty. Gratuluję tego co udało się osiągnąć i ilości osób jaką udało się ściągnąć na zawody. Liczymy na to, że w przyszłości będzie ich jeszcze więcej 🙂

P.S. Oczywiście przedstawione tu opisy to tylko subiektywne odczucia autorów, mamy wiele podziwu dla osób których trud doprowadził to ściągnięcia takich zawodów do naszego kraju. Mamy nadzieję że w przyszłości więcej osób i środowisk zaangażuje się w organizację takich spotkań i będą one dobrą zabawą nie tylko dla zawodników, ale i widzów.

Opublikowane w inne miasta, Zawody i imprezy | comments 2 komentarze »

2 komentarze

  1. robert Napisał:

    bylem na tych zawodach i bylo nawet spoko szkoda ze tak malo stoisk sklepow bylo i slabo wykoszone lądowisko sam bym sobie polatal po zawodach ale nie bralem modelu
    jestem z bolesławca

  2. Leon Napisał:

    Drobne wpadki i potknięcia zdarzają się na każdych zawodach.
    Trzeba mieć sporo odwagi żeby podjąć się organizacji
    tak wielkiej imprezy modelarskiej.
    Jako obserwator mogę powiedzieć że brakowało mi
    informacji, kto prowadzi po kolejnych lotach.
    Zawody zostały zorganizowane bardziej dla zawodników
    niż dla widzów.
    Ogólnie – udane widowisko.